„ZACZĘŁO SIĘ OD ZIARNA”. WIĘCEJ NIŻ TYLKO NAZWA WYSTAWY


Wszedłem do lasu. Widać, że byle jak sklecony szałas od dawna nie jest zamieszkały. Wygasłe ognisko, obok kości pozostawione po sutej uczcie. Łupiny orzechów. Tak wyglądało obozowisko na terenach dzisiejszego Śląska przed wynalezieniem rolnictwa. Dopiero w neolicie, jakieś siedem i pół tysiąca lat temu, po raz pierwszy w dziejach człowiek zaczął hodować zwierzęta, uprawiać rośliny. I właśnie tym ostatnim poświęcono niezwykle oryginalną wystawę „Zaczęło się od ziarna”. Składają się na nią nie tylko eksponaty, ale i zaskakująca „okołoroślinna” wiedza. Wiedziałeś, że kobiety lepiej od mężczyzn rozróżniają kolory, bo one zajmowały się zbieraniem jagód, owoców i nauczyły się rozpoznawać, które są dojrzałe i nadają się do jedzenia? A mężczyźni mają lepszą orientację przestrzenną, bo polując oddalali się na duże odległości od obozowisk i musieli trafić do nich ze zdobyczą?

Najpierw uprawiano na lichych poletkach utworzonych po spaleniu kawałka lasu dwie prymitywne, choć o ładnych nazwach, odmiany pszenicy: samopszą i płaskurkę. Pora na pszenicę zwyczajną, którą można wymłócić, czyli pozbawić ziarna plew, przyszła dużo później. Te pierwsze odmiany można zobaczyć na wystawie; przy dzisiejszych ziarnach wydają się mikroskopijne. Obok pokazano oryginalny nóż z krzemienia wykopany w okolicach Raciborza. Nawet teraz widać na nim wyświecenia żniwne, czyli ślady po żniwach sprzed tysięcy lat.

Tak wyglądała wykonana w neolicie motyka i żarno.

Jakim cudem przetrwały od IX wieku ziarna żyta? Spaliły się. I w tej postaci, w Lubomi pod Raciborzem, gdzie je znaleziono, mogły przetrwać do naszych czasów. Sporo też narzędzi rolniczych z tamtych czasów – sierpów, motyk, wideł. Jest i lemiesz, konewka, a nawet topór i łyżeczka do miodu. To naprawdę poruszające, kiedy ogląda się takie przedmioty sprzed ponad tysiąca lat z wyraźnymi śladami ludzkiej ręki.

Ale co tam wiek IX. Skoro wystawę zatytułowano „Zaczęło się od ziarna” nie mogło na niej zabraknąć muzealnego rarytasu – pokazano najstarsze na świecie ziarno sorgo odnalezione w czasie wykopalisk w Egipcie.

Pojawia się też nieco kontrowersyjny wątek figowy. Nie o listek tym razem chodzi. Archeolodzy dobrze wiedzą, że prawdziwe skarby w trakcie wykopalisk można znaleźć w dawnych wychodkach. Rzecz jasna, od zawsze inne potrawy spożywali ubodzy, inne żyjący w dostatku. Jeśli więc na stanowisku latrynowym, jak się je fachowo określa, z okresu średniowiecza archeologowi zdarza się znaleźć nasiona figi to nie ma wątpliwości, że tysiąc lat temu załatwiał w tym miejscu swoje potrzeby ktoś naprawdę bogaty.

W tubach znajdują się owoce z różnych kontynentów. Na ekranie zdjęcia roślin, z których je zerwano.

Osobną ekspozycję poświęcono produktom „strategicznym”: herbacie, o którą toczono wiele wojen, ziemniakowi, który uratował Europę przed głodem i kauczukowcowi. Ten przyczynił się do rozwoju przemysłu, zwłaszcza motoryzacyjnego, w stopniu niezwykłym.

Wyobrażasz sobie tego typu ekspozycję, powiedzmy, dziesięć lat temu. Nuda, panie, śmiertelna nuda. Wystawa „Zaczęło się od ziarna” pozwala – niejako przy okazji – zobaczyć, jak wiele zmian dokonano we współczesnym muzealnictwie. Chwilami czułem się niczym w laboratorium. Nie dość, że mogłem szukać ziaren, przesiewać je i identyfikować to jeszcze badać próbki pod mikroskopem.

Przyznaję, wahałem się, czy poświęcić czas na wystawę, której bohaterami są rośliny uprawne i użytkowe. Temat wydawał mi się jakiś mało wizualny i nie do końca atrakcyjny. Tymczasem byłem świadkiem frapującej opowieści archeobotaników o zmieniającym się, dzięki tym roślinom, obliczu świata, a nade wszystko o ich wyjątkowym miejscu w historii człowieka.

Rzeczy ważne, ale oczywiste i codzienne, w niecodziennej oprawie odzyskują należne im znaczenie. Trzeba było zobaczyć wystawę „Zaczęło się od ziarna”, żebym sobie tę mało odkrywczą prawdę odświeżył. A dzięki słowom brytyjskiego eksperta w dziedzinie wyżywienia, profesora Arnolda Bendera, uświadomił pewną naukę: „Ludzie (a zwłaszcza mieszkańcy miast) nie zawsze zdają sobie sprawę z tego, jak wielka część ludzkiej działalności poświęcona jest tylko produkcji żywności. Dwie trzecie ludności świata żyje po to, by wyżywić siebie i pozostałą jedną trzecią. Wynika stąd, że wszystkie tak zwane osiągnięcia ludzkości są dziełem jednej trzeciej gatunku ludzkiego, podczas gdy reszta zajmuje się produkcją żywności.”

Wystawę „Zaczęło się od ziarna” można oglądać w Muzeum Śląskim w Katowicach (trzecim najbardziej zazielenionym mieście w Polsce) do 11 marca 2018 roku.

 

Miniatury po kliknięciu powiększają się.

 



TO MOŻE CIĘ TAKŻE ZAINTERESOWAĆ

COUNTING MEMORIES – KAŻDY OPOWIADA SWOJĄ HISTORIĘ
14.11.2019
REZERWAT SEGIET. TAKI SPACER DOPIERO ZA ROK
07.11.2019
ŻABIE DOŁY. NA PEWNO NA ŚLĄSKU?
24.10.2019
NIEBOCZOWY – NAJNOWOCZEŚNIEJSZA WIEŚ W POLSCE. ZAZDROŚCIĆ?
03.10.2019
„Wihajster do godki. Lekcje śląskiego” Barbary Szmatloch
25.07.2019
CZYM SIĘ ZAJMUJĄ ABSOLWENCI AKADEMII SZTUK PIĘKNYCH
06.06.2019
CZY SSAKI NAS NIE LUBIĄ? WRAŻENIA Z UNIKALNEJ WYSTAWY
02.05.2019
ŚLĄSKIE WICE. CZY GWARA POMAGA DOWCIPOWI?
14.03.2019
galeria sztuki polskiej w muzeum śląskim
MUZEUM ŚLĄSKIE W KATOWICACH. SCHODZIMY /II/
07.09.2015