„ZAKOCHAM SIĘ W DUCHOWEJ AKROBATCE”. DAWNYCH OGŁOSZEŃ CZAR


W tytule znalazł się fragment ogłoszenia, które w całości brzmi: Zakocham się w duchowej akrobatce, fizycznie olbrzymce. Biuro Ogłoszeń pod „Circe”. Tysiące innych umieściło na swych łamach największe w międzywojennej Polsce pismo z ogłoszeniami matrymonialnymi „Fortuna”. Okazało się, że egzemplarze sprzed niemal wieku  mogą być pasjonującą lekturą, zwłaszcza w dobie zastąpienia w tej dziedzinie prasy przez internet z całą jego bezwzględną i nachalną dosłownością. Nie ten urok, nie ta poetyka, chciałoby się powiedzieć.

Jaki najważniejszy wniosek nasunął się po przeczytaniu kilku numerów? Przepraszam za banał nad banały, inaczej się nie da: wszystko, proszę Państwa, już było. Żaden rodzaj matrymonialnego oszustwa, chorobliwej megalomanii, żadna dewiacja, a przede wszystkim żaden rodzaj wyrażanej tęsknoty za drugą osobą, nie jest wytworem naszych czasów, jak nam się niekiedy zdaje.

„Fortuna” nie była jedynym pismem matrymonialnym, ale najbardziej poczytnym. W ramach autopromocji redakcja tuż pod winietą z dumą informuje: Wydawnictwo to cieszy się ogólnem powodzeniem, dzięki konkretnym rezultatom, jakie odnoszą strony inserujące się w naszem piśmie. Nakład nasz i ogłoszenia matr. stale się zwiększają dając możność P. T. Czytelnikom obojga płci do wzajemnego zaznajomienia się drogą korespondencyjną.

 

Przejdźmy do sedna, czyli anonsów z czerwca 1923 roku. Każdy znajdzie coś dla siebie. Mam wrażenie, że inwencja wymyślających je była bez porównania bogatsza niż to ma miejsce dzisiaj. Bywały, rzecz jasna, ogłoszenia lapidarne, ale dominowały niemal literackie wprawki.

Zachowałem oryginalną pisownię.

Które z przystojnych i ładnych Pań do lat 24, z braku posagu nie mogą w dobie dzisiejszego materjalizmu urzeczywistnić swych marzeń, niech się zwrócą z całem zaufaniem do zamożnego urzędnika państwowego, kawalera, lat 30, który potrafi cenić urodę, ten skarb najdroższy i zabezpieczyć im byt i szczęśliwe jutro. Panny wzrostu średniego, zamiłowane w gospodarstwie domowem i wsi, zechcą się zgłosić możliwie z fotografią pod „Podole”.

———————————————————————–

Młody literat, arystokrata ducha, natura szlachetna, subtelna, indywidualna, miłej powierzchowności, obecnie w Wilnie, poszukuje towarzystwa pięknej, wytwornej kobiety, niezależnej, ładnej budowy, temperamentu ognistego, o zapatrywaniach postępowych. Listy kierować dla „Poszukującego natchnienia”.

———————————————————————–

Poślubię kobietę, która by wydała moją książkę. Oferty: Warszawa, „Promień”, Widok 11.

———————————————————————–

Młoda brunetka, 20 wiosna, inteligentna, ponętna, szuka tą drogą mężczyzny, namiętnego bruneta, o wyższej kulturze ducha, który by chciał iść w gaje zapomnienia, miłości i szczęścia. Zgłoszenia pisemne z fotografią. „Figlarka”.

———————————————————————-

Młody człowiek, Polak, katolik, lat 28, kawaler o ładnym, szlacheckim nazwisku, ziemianin należący do wytwornych sfer towarzyskich, wychowaniec arystokratycznej uczelni w Petersburgu, były oficer leib-husarów, obecnie prawnik, przystojny brunet o wybitnych rysach twarzy, esteta i miłośnik sztuki, utalentowany, o niewzruszonych zasadach moralnych, na tej drodze próbuje odszukać swą pokrewną duszę, pannę o wzniosłym polocie ducha i wysokim poziomie umysłowym, z zamożnego, o starej cywilizacji i kulturze, domu. Poważne zgłoszenia pod „Esteta”.

———————————————————————

Dziewica, o bujnych włosach, przystojna, elegancka, nadzwyczaj wesoła, poczuła wolę Bożą, pragnie wyjść za mąż za mężczyzną energicznego na stanowisku. Oferty: poczta Proszowice, dla „Fiołka”.

———————————————————————

Która z pań energicznego i despotycznego usposobienia, chciałaby posiąść w celu matrymonialnym na własność 30-letniego absolwenta politechniki, chcącemu swej przyszłej pani bezwzględnie ulegać i spełnić choćby najnieprawdopodobniejsze zachcianki. Listy adresować: Adm. Fortuny. 122

———————————————————————

Blondynka ciemna, nie biedna, wzrost średni, lat 25, prawdziwie pięknie zbudowana, śliczne ma nóżki, bardzo elegancka, z zawodu nauczycielka muzyki (fortepjan), chce tym sposobem wyjść za mąż za człowieka wrażliwego, nie biednego i nie brzydkiego. Pierwszeństwo mają oficerowie. Fotografie wraz z życiorysem proszę nadsyłć: Wilno, UL. Sierakowskiego 23, dla „Rene”. Rzecz traktuję poważnie.

———————————————————————

Z tęsknotą oczekuję, z której strony odpowie echo mojemu wezwaniu. Przystojny, dobrego charakteru, miłujący spokój i szczerość. Pożądana osoba (która być może wiele przecierpiała w życiu) przystojna, tuszy umiarkowanej. Dyskrecja prawem honoru. Biuro „Promień” pod Elektrotechnik.

——————————————————————–

Jest mieszkanie, potrzebny tylko zdrowy, przynajmniej ze średniem wykształceniem i w średnim wieku, pan domu. Oferty dla „Niebieskookiej brunetki”.

——————————————————————–

Jeszcze żonaty, 30-letni, z wyższemi studjami zawrze znajomość z elegancką osobą o umysłowości nie powszedniej, kochającą życie, naturę, słońce i wiosnę. Zamożność nie gra roli. Jasne blondynki wykluczone. Liczące na korzyści materialne mogą się nie fatygować. Subjektywnych określeń zalet ani duchowych, ani fizycznych – nie podaję. „Satwin” Marszałkowska 118

———————————————————————

Uwadze Pań!!! Inteligentny, młody mężczyzna poszukuje cichego, utulnego kącika. Zyskacie wymarzonego sublokatora.

———————————————————————

Blondyna, lat 22, bardzo przystojna (w guście mężczyzn), elegancka, wysmukła, posiadająca wyprawę, wyszłaby za mąż tylko za inteligentnego Amerykanina do lat 46, który by ją zaraz wywiózł z Polski i otoczył dobrobytem. Zgłoszenia dla „Venus”.

——————————————————————–

Ożenię się z osobą do lat 40 lub starszą, ale bogatą, za co ofiaruję charakter i serce złote. Jestem zdrów i energiczny do pracy. Na żarty nie odpowiadam. Zawiadomienia: Łódź, Piotrkowska 81.

——————————————————————–

Solidny Kawaler, lat 40, kierownik kilkuklasowej szkoły w Radomskim, chce się żenić z panną łagodnego usposobienia, słusznego wzrostu, tęgą, o ładnym biuście do lat 35. Łaskawe zgłoszenia wysyłać pod: „Dobrane małżeństwo”.

——————————————————————-

Z tęsknoty za życiem, zrywam się do lotu w krainę słońca, poświęceń i miłości; któż zdecyduje się być mi sternikiem do dalszego życia. Oferty tylko poważne pod „Tęsknota życia”.

——————————————————————-

Poślubię natychmiast piękną, dystyngowaną damę. Musi być wysoce inteligentną, subtelną i smutną jak niebo wrześniowe. Sam zaś niedawno powróciłem z wyższych studjów w Petersburgu. Mieszkanie mam własne. Wyczerpującą ofertę pod: „Młody poeta”.

——————————————————————

Plutonowy zawodowy W. P., kawaler lat 30, mówią niebrzydki, pragnie zapoznać tą drogą pannę do lat 26, fachową. Szwaczki i akuszerki mają pierwszeństwo. Cel matrymonialny. Pod „20markówka”.

—————————————————————–

Kto wznieci niedawno zgasły płomień miłości, ten będzie dozgonnym przyjacielem moim. Wdowa, lat 23, z wyższem wykształceniem. Biedna. Cel matrymonialny. Oferty: „Osamotniona Kici”

—————————————————————–

Mam lat 27. dziesięć lat kochałem i szalałem. Ile ich było, nie pamiętam. Resztki swego zdrowia i całe doświadczenie chcę poświęcić już tylko jednej – swej prawdziwej żonie. Będzie nią sympatyczna, zgrabna, inteligentna, ale nie przemądrzała panna. Zgłoszenia: Warszawa, Widok 19.

—————————————————————–

Przystojna dziewica, sympatyczna, dobrze zbudowana, na niezależnem stanowisku pragnie znaleźć męża na odpowiednim stanowisku. Oferty: poczta Zwierzyniec dla „Bławatka”.

Przeważają ogłoszenia matrymonialne, choć zdarzają się też nieliczne, ale intrygujące o charakterze towarzyskim:

Rozkwitła kobiecość do interesującego eksperymentu psychologicznego upragniona „Eksperyment”

—————————————————————–

Kobiecie poświęcającej życie nauce ofiaruję przyjaźń. „Sympozjon”

Co mnie zaskoczyło? Duży odsetek ogłoszeń zamieszczanych przez kobiety w każdym przedziale wiekowym (rekordzistka miała 16 lat). I młodych wdów, co skutkowało często używanym – zarówno przez panie, jak i poszukujących towarzyszki panów – zwrotem „młoda wdówka”. Zdaje się, że zdrobnienie miało informować, że czas żałoby minął i pora na nowy, pełen uciech, rozdział życia.

Zwracała uwagę inwencja w konstruowaniu ogłoszeń i kwiecistość języka. W porównaniu z dzisiejszymi, czytałem niemal fragmenty literackich romansów. Dochodzi jeszcze kwestia intencji ogłoszeniodawców. Natura ludzka pozostaje niezmienna, więc całą grupę tekstów można by określić jako dwuznaczne: Doktór praw poszukuje towarzyszki do subtelnych sensacji. Ogłoszenia: dla „Europejczyka”.

Osobną, wcale liczną, stanowiły akty desperacji: Chcę wyjść za mąż i to koniecznie. Mam idealne warunki po temu. Jestem młoda, przystojna, gospodarna, z przeszłością bez najmniejszej skazy. Pragnę poznać człowieka dobrego, miłego. Wiek i zawód obojętne. Zgłoszenia: „Szukam szczęścia”.

Czyż nie byłoby ciekawe poznać dalsze losy tych wszystkich, którzy z nadzieją w sercu podążali w czerwcowe dni 1923 roku do Biura Ogłoszeń w Krakowie na Rynku lub w Warszawie przy Ogrodowej 8?



TO MOŻE CIĘ TAKŻE ZAINTERESOWAĆ

„PANI” WYTWORNA, ZE SKAZĄ WSZAKŻE
15.09.2017
NAJLEPSZE PISMO LITERACKIE? DWUMIESIĘCZNIK „TOPOS”
22.06.2017
ILUSTROWANY KURIER CODZIENNY. DATA PRAWIE SIĘ ZGADZA.
28.12.2016
„CZASYPISMO”. CO MA WSPÓLNEGO HICZKOK Z OPERACJĄ NA PROSTOTĘ
14.10.2016
ŁAGODZENIE EMOCJI? TYLKO PRASÓWKA Z „IKC”!
09.05.2016
CZWARTY KWIETNIA. CO PRZYNOSI „ILUSTROWANY KURYER CODZIENNY”?
04.04.2016
CO SŁYCHAĆ 12 STYCZNIA W PRASIE, CZYLI WARSZAWA 145 LAT TEMU
12.01.2016