ZAMEK MIRÓW. BĘDZIE NOWY? JAK NOWY?


Różne są losy zamków. Znam i takie, których budowę przerwano na samym początku. Ekipa przygotowała nawet widoczny do dzisiaj materiał budowlany i gdzieś osiem wieków temu sobie poszła. Tak było w opisywanym niedawno zamku Ostrężnik. Bywa też odwrotnie. Po czterech wiekach murarze i cieśle zjawiają się po to, aby budować. W zamku Mirów stukot młotków, jazgoczące wiertarki, piszczenie jadących taczek, jednostajny szum betoniarek świadczy, że praca wre. Czy za jakiś czas będzie tu stał jak nowy, a może nawet całkiem nowy? Jeśli tak, dlaczego już teraz mam wątpliwości?

Każdy, kto zna jurajskie zamki wie, że to jeden z najbardziej malowniczych. Stoi na szczycie wysokiego wzgórza, więc pionowe ściany i wystająca wieża widoczne są z odległości kilku kilometrów. Nawigacja samochodowa nie jest potrzebna; widok na horyzoncie pewnie doprowadza do wsi Mirów. A tu z dużego parkingu do ruin pozostaje zaledwie kilkaset metrów.

mirów jpg.

mirów jpg.

MIRÓW W HISTORII I W „POWIDOKACH”

Szczęśliwie warownia nie jest przesłonięta przez drzewa, a to wcale nie reguła. Podziwiać można dzięki temu i sam obiekt, który od strony południowej przypomina kształtem okręt z mostkiem kapitańskim, i rozpościerające się wokół Skały Mirowskie. Ten plener wybrał Andrzej Wajda do swego ostatniego filmu „Powidoki”. Ekipa, z odtwarzającym rolę malarza, Władysława Strzemińskiego Bogusławem Lindą, gościła tu we wrześniu ubiegłego roku.

mirów jpg.

mirów jpg.

mirów jpg.

mirów jpg.

Jeśli zamek na Szlaku Orlich Gniazd to można od razu założyć, że pojawi się imię Kazimierza Wielkiego. Co prawda, Mirów zbudowano w jego czasach, ale do dziś badacze spierają się, czy on wydał polecenie. Ogólnie to dosyć tajemnicza budowla. Wiadomo, że coś się w tym miejscu działo od VI wieku, ale pierwsza pewna wzmianka historyczna pochodzi dopiero z 1405 roku, kiedy to wspominany jest właściciel Mirowa – burgrabia Sasin. Od XVII wieku zamek pozostaje w coraz większej ruinie, do czego przyczynili się „niezawodni” Szwedzi w czasie Potopu, ciągnąc tu spod Jasnej Góry.

NIE PRZEPADAM ZA „NOWYMI” ZAMKAMI

Ten stan rzeczy trwał aż do 2006 roku. Wtedy malowniczy, choć zrujnowany Mirów kupili za siedemset tysięcy złotych biznesmeni, bracia Laseccy, do których należy już odrestaurowany pobliski zamek w Bobolicach, po czym przystąpili do renowacji nabytku.

Kiedyś, przy okazji reportażu z zamku Rabsztyn, pisałem o mieszanych uczuciach na widok budowli, które zostały poddane głębokiej rewitalizacji. Niby wszystko nowe, lśni i wabi fakturą, kolorami i kształtem „jak z epoki”, tylko się zastanawiam, co naprawdę widzę. Nowiutki zamek, a patynę czasu mam sobie sam nałożyć? Szczątki starego, ale zachwycać mam się nałożoną współcześnie skorupą? Przy okazji relacji z Bobolic do tych rozterek powrócę.

mirów jpg.

mirów jpg.

mirów jpg.

STRAŻAK NIE ROZUMIE KRÓLA

Na szczęście z Mirowem będzie inaczej. Właściciele nie planują rekonstrukcji. Zamek nie będzie nawet przykryty dachem, ale dla zwiedzających powstaną wewnątrz platformy widokowe. Co cieszy, zachowana zostanie w dotychczasowym kształcie charakterystyczna sylwetka warowni. Trwają prace zabezpieczające, ponieważ część murów grozi zawaleniem (stąd nie udało mi się wykonać żadnej fotografii wnętrza).

mirów jpg.

mirów jpg.

Jarosław Lasecki w jednym z wywiadów z goryczą wspomina, że wszystko przebiegałoby o wiele sprawniej, gdyby nie brak zrozumienia, że zamek to nie domek jednorodzinny i piętrzące się w związku z tym administracyjne przeszkody. Na przykład, związane z przepisami przeciwpożarowymi. Niestety, powszechnie lubiani strażacy, choć w tym przypadku należy raczej powiedzieć: urzędnicy-strażacy, nie przyjmują do wiadomości, że Kazimierz Wielki nie znał dzisiejszych przepisów i ustalił inną szerokość schodów niż wymagana obecnie.

mirów jpg.

mirów jpg.

Od zamku Mirów do kolejnego, w Bobolicach (o nim wkrótce), biegnie dwukilometrowy czerwony szlak – malownicza i niezbyt forsowna ścieżka wśród dziwnych form skalnych, trochę lasem, trochę na otwartej przestrzeni. To zupełnie inny obiekt, choć właściciele ci sami.

Wyobrażasz sobie, że z okna własnego zamku spoglądasz na pobliski, podobnie górujący nad okolicą? Też twój.

(miniatury po kliknięciu powiększają się)

ZAMEK RABSZTYN. MOGŁO BYĆ LEPIEJ

A W ZAMKU OSTRĘŻNIK BUDOWLAŃCY PRZERWALI ROBOTĘ. JAKIEŚ OSIEM WIEKÓW TEMU

 



TO MOŻE CIĘ TAKŻE ZAINTERESOWAĆ

JAK SIĘ ŻYŁO W ŚREDNIOWIECZNYM MIEŚCIE?
10.03.2018
TOMASZ GAŁUSZKA OP „INKWIZYTOR TEŻ CZŁOWIEK” (RECENZJA)
04.01.2017
rotunda swietego mikolaja w cieszynie
ŚREDNIOWIECZE ALBO O ŻYCIU I BARDZIEJ O ŚMIERCI
20.01.2016
TYNIEC – RADOŚĆ ŚREDNIOWIECZA (I)
15.10.2015
Zamek w Będzinie
MIASTO KRÓLEWSKIE BĘDZIN
16.08.2015
Średniowieczne mury obronne w Olkuszu
DLACZEGO TĘSKNIĘ ZA ŚREDNIOWIECZEM
28.07.2015