ZNAJDZIESZ WSZYSTKIE BŁĘDY JĘZYKOWE? 48 „BYKÓW” CZEKA


Lektura i matematyka w jednym. Rachunki na poziomie podstawowym, a na jakim test językowy? Czytając uważnie historyjkę o sfrustrowanym głodomorze, licz w trakcie zauważone błędy. Nagromadziłem je w stopniu niespotykanym – jest ich aż 48. Z przeprowadzonego testu na niewielkiej co prawda, ale świadomej wagi poprawnej polszczyzny, grupie wynika jedno – jeśli zauważysz 35 „byków”, nie jest źle, choć do odtrąbienia sukcesu droga daleka. Sprawdźmy!

 

Zamrażarnik był pusty. Za wyjątkiem grubej warstwy lodu i nagnitego pomidora (skąd się tu wziął?), nie było w nim nic. Zenek uspakajał się, że rano sklepy będą otwarte. W poszukiwaniu jakiegoś jedzenia, ubrał przyciasny swetr („jakiś utyty zrobiłem się ostatnio”), zszedł schodami na dół, ale w końcowym rezultacie wrócił głodny i z pustymi rękami. Póki co, musiał sobie uświadomić gołą prawdę – do otwarcia marketu o siódmej, samopoczucie nie poprawi mu się na lepsze.

Nagle z radości podskoczył do góry; przecież za rogiem otwarto po remamencie pizzernię prowadzoną przez orginalnego Włocha! Tak zawsze lubiał pizzę po równo z podwójnym serem i salami. Szybko dotarł na miejsce. Niestety, kolejka za włoskim specjałem była tak długa, że aż się cofnął do tyłu. Dołanczać, czy nie – zawachał się. Ciężki orzech do zgryzienia.

Na domiar złego, w kolejce zauważył Jessikę, do której kiedyś bezowocnie smolił cholewki. Cóż, o wzajemnym antagonizmie nie udało się do tej pory zapomnieć. Co gorsze, nadal ubierała się dziwnie. Koszulka z łabądziem i z wielkim dekoldem, a na niej szynszyl na szyji w maju! I jeszcze ta permamentna tusza – mogłaby się dziewczyna zapisać na jakiś areobik albo badmington. Ani się będzie naigrawał, ani przejmował. Gwizda na to – jest w końcu pełnioletnia. Po co kruszyć kopię o dawne historie i rozpamiętywać, jak mu kładła kłody pod nogi.

Jest wolny i może robić, co mu się rzewnie podoba. Zresztą, musi przyznać, że gdyby nie pusta lodówka, w porównaniu do zeszłego roku, jego życie uległo znacznej poprawie.

I tak rozważając w duchu egzystencjonale problemy, wybrał najbardziej optymalny włoski wariant. Już wkrótce będzie czerpać całą garścią z bogatego menu. Nie ulega kwestii, że taka jest prawda. Co wszem i wobec widać czarne na białym. Zabrzmiało przekonywująco? Napewno!

Tyle na dziś, dwudziesty czerwiec.

 

ŹLE                         DOBRZE

zamrażarnik   –   zamrażalnik

za wyjątkiem   –   z wyjątkiem

nadgnity   –   nadgniły

uspakajał   –   uspokajał

ubrał (koszulę, spodnie, sweter)   –   włożył (koszulę, spodnie, sweter)

swetr   –   sweter

utyty   –   otyły, gruby

zszedł na dół   –   zszedł

końcowy rezultat   –   rezultat

póki co (rusycyzm)   –   na razie, tymczasem

goła prawda   –   naga prawda

poprawić się na lepsze   –   poprawić

podskoczyć do góry   –   podskoczyć

remament   –   remanent

pizzernia   –   pizzeria

orginalny   –   oryginalny

lubiał   –   lubił

kolejka za (czymś)   –   kolejka po (coś)

zawachał   –   zawahał

po równo   –   równo (w takiej samej ilości)

cofnąć się do tyłu   –   cofnąć się

dołanczać   –   dołączać

ciężki orzech do zgryzienia   –   twardy orzech do zgryzienia

smolić cholewki   –   smalić cholewki

wzajemny antagonizm   –   antagonizm (słowo zakłada już wzajemność)

co gorsze   –   co gorsza

łabądź   –   łabędź

z dekoldem   –   z dekoltem

szynszyl   –   szynszyla (rodz. żeński)

na szyji   –   na szyi

permamentna   –   permanentna

areobik   –   aerobik

badmington   –   badminton

naigrywać się   –   naigrawać się

gwizda   –   gwiżdże

pełnioletnia   –   pełnoletnia

kłaść kłody pod nogi   –   rzucać kłody pod nogi

kruszyć kopię   –   kruszyć kopie

co się rzewnie podoba   –   co się żywnie podoba

w porównaniu do   –   w porównaniu z

uległo poprawie   –   ulec może tylko pogorszeniu

egzystencjonalne   –   egzystencjalne

najbardziej optymalny   –   optymalny

czerpać całą garścią   –   czerpać pełną garścią, pełnymi garściami

wszem i wobec   –   wszem wobec

czarne na białym   –   czarno na białym

przekonywująco   –   przekonująco

napewno   –   na pewno

dwudziesty czerwiec   –   dwudziesty czerwca

 

Jakże znane i „lubiane” błędy językowe. Mimo że powszechne, bez żalu i raz na zawsze rozstańmy się z nimi. W końcu język polski – muszę teraz przybrać oficjalny ton – jest nie tylko jednym z najważniejszych składników kultury, ale jest też dobrem narodowym. Jeśli sam nie będę chciał lepiej mówić/pisać po polsku, żadna szkoła, media, instytucje ani kampanie społeczne nic tu nie wskórają.

Nasz język jest taki trudny i zastawia niezliczone pułapki? No to pomyślmy o tych dziesięciu tysiącach rozsianych po świecie obcokrajowcach, którzy właśnie uczą się go z niezłomną desperacją od podstaw.

 

 



TO MOŻE CIĘ TAKŻE ZAINTERESOWAĆ

PROSZĘ PANI, PROSZĘ PANIĄ. WCALE NIE TAKIE OBOJĘTNE
16.07.2019
o nadużywaniu słowa wow
NA DŹWIĘK SŁOWA WOW DOSTAJĘ WYSYPKI. DZIWNE?
04.07.2019
TAK CZY TAK? JĘZYKOWE STETY I NIESTETY
30.05.2019
TAK CZY TAK? CODZIENNE ROZTERKI JĘZYKOWE (XVIII)
09.05.2019
DO DYKTANDA TŁUŚCIEJSZY KEBAB (KEBAP?)
28.03.2019
ODPOWIEDZI PYTAJĄCE. MODA JĘZYKOWA DLA NIEZDECYDOWANYCH?
21.02.2019
KAWALER ZA PŁUGIEM SZUKA UTĘSKNIONEJ
31.01.2019
NIE BEZ KOZERY, BOHATEREM JEST PRZYIMEK OKOŁO
24.01.2019
NOWY ROK, A JUŻ ZASTAWIA PUŁAPKI
28.12.2018